Dokument · stan na 2026-09-15
Jak sprawdzamy produkty i piszemy karty w sklepie
Każda karta w sklepie powstaje tak samo: oglądamy opakowanie, czytamy warunki oferty sprzedawcy, sprawdzamy polskie platformy z opiniami i przepisy o tym, co wolno napisać. Poniżej cała metoda — także to, czego świadomie nie robimy.
Skąd bierzemy fakty o produkcie
Kolejność źródeł jest stała:
- Opakowanie — zdjęcia przodu i, jeśli mamy, tyłu lub boku etykiety. Przepisujemy napisy dosłownie. Jeśli tylnej etykiety nie mamy, piszemy to wprost na karcie i nie uzupełniamy braków domysłem.
- Warunki oferty sprzedawcy — cena z dostawą, sposób płatności, godziny pracy infolinii, ograniczenia dostawy. To sprzedawca ustala te warunki; my je cytujemy.
- Materiały produktowe sprzedawcy — zdjęcia, lista składników „według listy sprzedawcy”. Gdy lista sprzedawcy różni się od etykiety, rozstrzyga etykieta, a rozbieżność opisujemy.
- Rejestry i przepisy — unijny rejestr oświadczeń zdrowotnych (rozporządzenie (UE) nr 432/2012), rozporządzenie (WE) nr 1924/2006, rozporządzenie (UE) nr 1169/2011 o informowaniu o żywności, rozporządzenie (WE) nr 1223/2009 o kosmetykach, ustawa o prawach konsumenta.
Nie korzystamy z tekstów reklamowych sprzedawcy jako źródła faktów: liczby w rodzaju „94 % zadowolonych”, „stosowany w 94 klinikach”, „efekt w 3 minuty” nie trafiają na nasze karty, bo nie mamy jak ich sprawdzić.
Co piszemy o działaniu, a czego nie
W przypadku suplementów diety używamy wyłącznie oświadczeń zdrowotnych dopuszczonych w rejestrze UE i przypisujemy je składnikowi, nie produktowi („chrom pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi”), i tylko wtedy, gdy etykieta lub lista sprzedawcy podaje ilość pozwalającą uznać produkt za źródło tego składnika (≥ 15 % referencyjnej wartości spożycia w porcji). Oświadczenia dla składników roślinnych czekają na ocenę Komisji Europejskiej („on hold”) — nie przypisujemy im działania. Suplement nie jest lekiem i nie służy leczeniu chorób — to zdanie powtarzamy na każdej karcie.
W przypadku kosmetyków opisujemy przeznaczenie tak, jak podaje je opakowanie („kosmetyk do pielęgnacji skóry po wysiłku”), nie dopisujemy odczuć, których nie sprawdziliśmy na własnej skórze, i nie używamy określeń sugerujących działanie lecznicze.
W przypadku akcesoriów (np. nakładki na zęby) opisujemy, czym są i jak wyglądają na zdjęciach; nie obiecujemy efektu estetycznego, bo zależy on od uzębienia użytkownika, i przypominamy, że akcesorium nie zastępuje leczenia u stomatologa.
Kwalifikacja prawna — z zastrzeżeniem
Nie dokonujemy formalnej klasyfikacji produktów. To, czy produkt jest suplementem diety, kosmetykiem, wyrobem medycznym czy zwykłym akcesorium, wynika z jego składu, prezentacji, przeznaczenia i dokumentacji, za którą odpowiada podmiot wprowadzający go do obrotu i organy nadzoru (Główny Inspektorat Sanitarny dla żywności i suplementów, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dla wyrobów medycznych). Na kartach piszemy „tak przedstawia produkt opakowanie” i przy takim opisie zostajemy.
Jak szukamy opinii
W dniu pisania karty sprawdzamy polskie platformy, na których pojawiają się oceny kupujących: Ceneo, Allegro, Empik, Opineo, Google. Zapisujemy liczbę ocen, rozkład, datę sprawdzenia i — jeśli jest — numer EAN. Jeśli ocen nie ma, piszemy „nie znaleźliśmy” zamiast wymyślać średnią. Jeśli platforma nie pozwala nam dokończyć sprawdzenia, piszemy, że sprawdzenie nie zostało dokończone, i wracamy do niego. Gdy opinie o produkcie istnieją na platformach w innych krajach, wspominamy o tym ogólnie (platforma, liczba, ocena, data) z zastrzeżeniem, że dotyczą innej partii i innego rynku. Cytujemy wyłącznie zdania, które nie opisują dolegliwości ani nie obiecują wyleczenia.
Nie publikujemy gwiazdek, średnich ani „procentów zadowolonych”. Opinię czytelnika dopisujemy po potwierdzeniu zakupu, z datą i bez nazwiska.
Cena, sprzedawca i nasza rola
Cena na karcie to cena całkowita z dostawą podana przez sprzedawcę w warunkach oferty. Jeśli sprzedawca nie podaje jej z góry, piszemy „cenę poda konsultant” i nie zgadujemy. Nie pokazujemy cen przekreślonych ani „rabatów”, których nie da się zweryfikować.
lagodnie.pl nie jest sprzedawcą ani producentem. Formularz na karcie to prośba o kontakt: przekazujemy imię i numer telefonu sprzedawcy, który dzwoni, podaje cenę i realizuje zamówienie za pobraniem. Za każde skuteczne zamówienie możemy otrzymać od sprzedawcy wynagrodzenie prowizyjne — nie wpływa ono na cenę dla kupującego. Przy produktach oznaczonych „u sprzedawcy” zamieszczamy odsyłacz partnerski do sklepu producenta; zakup odbywa się tam.
Czego nie robimy
- nie wymyślamy dawek, pór dnia, długości „kuracji” ani sposobu użycia — podaje je opakowanie;
- nie przypisujemy produktowi działania leczniczego, „klinicznych badań” ani „rekomendacji lekarzy”, których nie widzieliśmy;
- nie używamy zdjęć „przed i po”, wizerunków lekarzy ani wypowiedzi z imieniem i nazwiskiem z materiałów reklamowych;
- nie przenosimy z reklam liczb, których nie da się sprawdzić;
- nie sugerujemy, że produkt jest dostępny „tylko tu” — jeśli wiemy, że jest w innych sklepach, piszemy o tym;
- nie kasujemy niewygodnych ustaleń — rozbieżności między materiałami opisujemy na karcie.
Aktualizacje i błędy
Każda karta ma datę treści. Gdy sprzedawca zmieni cenę, warunki albo opakowanie, poprawiamy kartę i zmieniamy datę. Jeśli znajdziesz błąd, napisz: kontakt@lagodnie.pl — sprawdzamy i odpisujemy.